Jump to content


co dalej ? - urozmajcenie, pomysły

pomysły graczy

  • Please log in to reply
316 replies to this topic

jakub_czyli_ja #41 Posted 11 June 2015 - 06:58 AM

    First Lieutenant

  • Conquest Member
  • 6235 battles
  • 9,593
  • [XII-2] XII-2
  • Member since:
    01-26-2012

Ludzie od WoTa już zostali zdesantowani na decyzyjne stanowiska w WoWP - debilne pomysły domorosłych mędrków od UI które zaowocowało wywaleniem załogi na osobną zakładkę i dwoma jebitnymi przyciskami, jednym do misji, drugim do eventów zostało zastąpione działającym jednym okienkiem z WoTa, a lewa strona ekranu została pusta - to jest ewidentne władowanie sprawdzonego rozwiązania wobec jakiegoś wydumanego, żeby tylko było inaczej.

I o ile będą w stanie transplantować udane rzeczy, WoWP będzie zyskiwał na jakości.

 

WoWP jest kiepski, bo jest po prostu kiepski. Bo takim został zaprojektowany. WG odniosło oszałamiający sukces z WoTem, i to oderwało ich od rzeczywistości tak bardzo, że wydawało im się, że jak na podobne kopyto zrobią cokolwiek, to będzie tak samo.

Nie za bardzo ma znaczenie, czy projektanci są Białorusinami czy Ukraińcami - oni pochodzą z jednego kręgu kulturowego, co drastycznie rzutuje na kształt obu gier.



Candel #42 Posted 11 June 2015 - 12:34 PM

    Senior Airman

  • Beta Tester
  • 65 battles
  • 17
  • [S-Z-T] S-Z-T
  • Member since:
    01-26-2012

Pochodzisz z tego samego kręgu kulturowego. I jakoś nie rozumiem co ma jedno do drugiego? Jak dla mnie logicznym jest, że posiadając jeden sprawdzony i działający z wielkim sukcesem model, próbuje się go przeszczepić do nowej gry. Ewidentnie jednak zainwestowano za mało środków w WoWp. Chyba po prostu zdawano sobie sprawę z tego, że z WT szanse na sukces są niewielkie.

Patrząc oczyma początkującego gracza musiałbym powiedzieć, że gra jest niejasna i nieprzyjazna. Role poszczególnych typów samolotów nie są wyjaśnione. Odblokowujesz bomby na myśliwcu i je od razu instalujesz. A potem zdziwienie i frustracja, jak ten sam model, tylko bez bomb cię łomocze. I robisz rage qiut, bo przecież każde ulepszenie powinno dawać większe (lepsze) osiągi. Mało kto sprawdza jak jest w istocie. Dziwny MM tez robi swoje. Z jednej strony stada Me, a z drugiej cała reszta. Czyżby cichcem wprowadzono "bitwy historyczne"?

Gra naprawdę potrzebuje całkowicie innego podejścia jeżeli ma przyciągnąć nowych graczy ( z poza gier WG) . Inaczej to będzie tylko wegetacja..



jakub_czyli_ja #43 Posted 11 June 2015 - 01:22 PM

    First Lieutenant

  • Conquest Member
  • 6235 battles
  • 9,593
  • [XII-2] XII-2
  • Member since:
    01-26-2012

View PostCandel, on 11 June 2015 - 12:34 PM, said:

Pochodzisz z tego samego kręgu kulturowego. I jakoś nie rozumiem co ma jedno do drugiego?

No własnie nie do końca. Polska leży na pograniczu cywilizacji zachodniej i bizantyjskiej.

Nie mamy na przykład mitu Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, w której gieroje Sowietskowo Sojuza taranowali swoimi samolotami albo czołgami faszystowskich najeźdżców, bo dla nas był to atak jednego wroga na drugiego (czerwona zaraza wybawiająca od czarnej śmierci - coś dzwoni?).

Zarówno dla Białorusinów, Rosjan jak i Ukraińców jest to coś wspólnego. I wiele innych rzeczy związanych z dorastaniem na obszarze post-ZSRS (gdzie było biednie, bo ZSRS musiał utrzymywać satelity), a nie post-satelickim (gdzie było biednie, bo satelity musiały utrzymywać ZSRS).

 

A jezeli spora grupa docelowa gry pochodzi z innego kręgu kulturowego (bo WG celowało WoWP w USA), to fajnie dla gry by było, gdyby jednak chociaż trochę została dostosowana do grupy docelowej.

Przykładem niech będzie skill based MM - anglosasi nie mają z tym żadnego problemu, zarówno w sportach, jak i grach komputerowych - masz kupę gier w których taki maczmaker jest, i one sobie z tym radzą.

 

Mający mniej dystansu do siebie gracze (a większy kompleks niższości, co jest dość rozpowszechnione na obszarach postkolonialnych) mieliby straszne pronblemy z graniem w grę, która powiedziałaby im "ssiesz pałę tak mocno, że ustawię cię z największymi debilami, żebyś nie psuł gry tym bardziej ogarniającym i miał jakiekolwiek szanse", bo tak zostałoby odebrane umieszczenie przez maczmakera w najniższym ladderze.

I WG się tego trzyma.

 

View PostCandel, on 11 June 2015 - 12:34 PM, said:

Jak dla mnie logicznym jest, że posiadając jeden sprawdzony i działający z wielkim sukcesem model, próbuje się go przeszczepić do nowej gry.

Jeżeli się ten model rozumie. Niestety dla WG wiele rzeczy w czołgach zrobili przypadkiem i ich nie zrozumieli (rola gold ammo, gold ammo za kredyty), wiele rzeczy było podyktowane ideolo (skill based MM), z wielu się wycofali (piździki, narodowe charakterystyki czołgów), z jeszcze wielu nie (arta). No i nie mieli konkurencji.

I teraz próbowali przeszczepić model na samoloty, gdzie konkurencja była, i model do końca się nie przekładał, na przykład gold ammo nie robi tego co gold ammo w WoT, skill jest drastycznie ważniejszy.

I robili to przy pomocy Pershy, gdzie doszły do głosu ambicje wymyślania koła na nowo (na blogu był fajny post o tym, jak postanowili spieprzyć UI garażu) i obchodzenia wad WoTa które wyszły w praniu (zewnętrzna analiza profilu gracza i wyników bitew możliwa w WoT, raczej niemożliwa w WoWP, dzięki czemu mamy ujowo ładujący się hangar).

Wszystkie te czynniki do kupy zaowocowały właśnie kupą w postaci WoWP.

 

View PostCandel, on 11 June 2015 - 12:34 PM, said:

Ewidentnie jednak zainwestowano za mało środków w WoWp.

Zainwestowali wystarczająco, ale jedną z zasad robienia oprogramowania jest to, że 9 kobiet nie urodzi dziecka w miesiąc (dla dociekliwych czytelników polecam "There is no silver bullet").

 

View PostCandel, on 11 June 2015 - 12:34 PM, said:

Patrząc oczyma początkującego gracza musiałbym powiedzieć, że gra jest niejasna i nieprzyjazna. Role poszczególnych typów samolotów nie są wyjaśnione. Odblokowujesz bomby na myśliwcu i je od razu instalujesz. A potem zdziwienie i frustracja, jak ten sam model, tylko bez bomb cię łomocze. I robisz rage qiut, bo przecież każde ulepszenie powinno dawać większe (lepsze) osiągi. Mało kto sprawdza jak jest w istocie. Dziwny MM tez robi swoje. Z jednej strony stada Me, a z drugiej cała reszta. Czyżby cichcem wprowadzono "bitwy historyczne"?

Gra naprawdę potrzebuje całkowicie innego podejścia jeżeli ma przyciągnąć nowych graczy ( z poza gier WG) . Inaczej to będzie tylko wegetacja..

Stackujący MM był w WoT (i WG twierdziło, że wcale nie stackuje), jest i w WoWP. A że w WoWP niektóre samoloty są bardziej OP niż czołgi w WoT, to i to bardziej widać.

Koncepcyjnie wczesny model gry jest spieprzony na wielu płaszczyznach, i decyzje podjęte na początku projektu, jak na przykład obecność celów naziemnych skutkuje takimi a nie innymi absurdami.



Greyshark #44 Posted 11 June 2015 - 01:27 PM

    First Lieutenant

  • Community Contributor
  • 1 battle
  • 5,132
  • [JFA] JFA
  • Member since:
    03-11-2012

View PostCandel, on 11 June 2015 - 02:34 PM, said:

I robisz rage qiut, bo przecież każde ulepszenie powinno dawać większe (lepsze) osiągi. Mało kto sprawdza jak jest w istocie.

 

Bomby to nie jest ulepszenie.

Jak ktoś jest na tyle nieogarnięty że nie widzi iż z bombami traci się na prędkości i zwrotności (takie zmieniające się na czerwono cyferki przy osiągach samolotów), to powinien rozważyć celowość swojego spędzania czasu przy wowp; może lepiej poświęcić go na przeczytanie podstawowego podręcznika fizyki.

 

View Postjakub_czyli_ja, on 11 June 2015 - 03:22 PM, said:

Nie mamy na przykład mitu Wielkiej Wojny Ojczyźnianej

 

Ależ mamy bardzo dużo swoich mitów związanych z IIWŚ


Edited by Greyshark, 11 June 2015 - 01:29 PM.

FTR gems: "In WoT gameplay, you can pretty much go and at least deal some damage, make yourself be known, fight and earn your kills and skills. In WoWp, its all RNG, your ping dictates if a shower of bullets hits or not."

" The companion AI autoaim is a mess, 80% of the time you are on a bomber, you’ll miss the target"


jakub_czyli_ja #45 Posted 11 June 2015 - 01:41 PM

    First Lieutenant

  • Conquest Member
  • 6235 battles
  • 9,593
  • [XII-2] XII-2
  • Member since:
    01-26-2012

View PostGreyshark, on 11 June 2015 - 01:27 PM, said:

Bomby to nie jest ulepszenie.

Jak ktoś jest na tyle nieogarnięty że nie widzi iż z bombami traci się na prędkości i zwrotności (takie zmieniające się na czerwono cyferki przy osiągach samolotów), to powinien rozważyć celowość swojego spędzania czasu przy wowp; może lepiej poświęcić go na przeczytanie podstawowego podręcznika fizyki.

Gra to ma być rozrywka. Przypomnij sobie zabranie gondol z F i G, szpeju z ŁaGGa i wykastrowanie paru innych samolotów - pozabierali to, co niekoniecznie wpisywało się w podejście, że zamontowanie opracowanego ustrojstwa daje lepszy samolot - inny - tak, czy lepszy, to decyduje skill.

View PostGreyshark, on 11 June 2015 - 01:27 PM, said:

Ależ mamy bardzo dużo swoich mitów związanych z IIWŚ

Ale nie hardkodujemy ich w grach.



Greyshark #46 Posted 11 June 2015 - 02:01 PM

    First Lieutenant

  • Community Contributor
  • 1 battle
  • 5,132
  • [JFA] JFA
  • Member since:
    03-11-2012

View Postjakub_czyli_ja, on 11 June 2015 - 03:41 PM, said:

Gra to ma być rozrywka. Przypomnij sobie zabranie gondol z F i G, szpeju z ŁaGGa i wykastrowanie paru innych samolotów - pozabierali to, co niekoniecznie wpisywało się w podejście, że zamontowanie opracowanego ustrojstwa daje lepszy samolot - inny - tak, czy lepszy, to decyduje skill.

 

To co innego niż latanie z bombami i dziwienie się że ktoś bez bomb jest szybszy i zwrotniejszy.

Ale może po prostu ja za dużo wymagam od umysłu innych.

 

Co do hardkodowania, nie robimy gier o IIWŚ. Ci co robią, z każdego kręgu kulturowego, te mity w grach zamieszczają.

Chociaż chyba była jakaś gra o PW'44, nie znam jej więc nie mogę powiedzieć ile mitów w niej było.


Edited by Greyshark, 11 June 2015 - 02:05 PM.

FTR gems: "In WoT gameplay, you can pretty much go and at least deal some damage, make yourself be known, fight and earn your kills and skills. In WoWp, its all RNG, your ping dictates if a shower of bullets hits or not."

" The companion AI autoaim is a mess, 80% of the time you are on a bomber, you’ll miss the target"


Candel #47 Posted 12 June 2015 - 08:29 AM

    Senior Airman

  • Beta Tester
  • 65 battles
  • 17
  • [S-Z-T] S-Z-T
  • Member since:
    01-26-2012

View Postjakub_czyli_ja, on 11 June 2015 - 01:22 PM, said:

No własnie nie do końca. Polska leży na pograniczu cywilizacji zachodniej i bizantyjskiej.

Nie mamy na przykład mitu Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, w której gieroje Sowietskowo Sojuza taranowali swoimi samolotami albo czołgami faszystowskich najeźdżców, bo dla nas był to atak jednego wroga na drugiego (czerwona zaraza wybawiająca od czarnej śmierci - coś dzwoni?).

Zarówno dla Białorusinów, Rosjan jak i Ukraińców jest to coś wspólnego. I wiele innych rzeczy związanych z dorastaniem na obszarze post-ZSRS (gdzie było biednie, bo ZSRS musiał utrzymywać satelity), a nie post-satelickim (gdzie było biednie, bo satelity musiały utrzymywać ZSRS).

A co to wspólnego z projektowaniem gier?!. Co najwyżej można pod to podciągnąć przesadzone osiągi pojazdów ZSSR.

 

View Postjakub_czyli_ja, on 11 June 2015 - 01:22 PM, said:

A jezeli spora grupa docelowa gry pochodzi z innego kręgu kulturowego (bo WG celowało WoWP w USA), to fajnie dla gry by było, gdyby jednak chociaż trochę została dostosowana do grupy docelowej.

Przykładem niech będzie skill based MM - anglosasi nie mają z tym żadnego problemu, zarówno w sportach, jak i grach komputerowych - masz kupę gier w których taki maczmaker jest, i one sobie z tym radzą.

 

Mający mniej dystansu do siebie gracze (a większy kompleks niższości, co jest dość rozpowszechnione na obszarach postkolonialnych) mieliby straszne pronblemy z graniem w grę, która powiedziałaby im "ssiesz pałę tak mocno, że ustawię cię z największymi debilami, żebyś nie psuł gry tym bardziej ogarniającym i miał jakiekolwiek szanse", bo tak zostałoby odebrane umieszczenie przez maczmakera w najniższym ladderze.

I WG się tego trzyma.

 

Dawno takich bzdur nie czytałem. Czy Ty w ogóle grałeś jakąkolwiek grę PvP ze skill-based MM? Ja kilka takich gier zaliczyłem (shooterów BTW) i taki MM sprawdza się naprawdę sporadycznie. A hate jaki idzie na forach przewyższa wszystko co czytałem na forach WoTa. Jedyne sytuacje, w których taki MM się sprawdza to PvE. "Skill" w przypadku WoWp, WoT, WoWs może być drobnym elementem MM, np. zapewniającym w miarę możliwości aby liczba graczy z podobną ilością bitew w obu drużynach była zbliżona. Czyli, odwołując się do XVM, na drużynę 1-2 "fioletów", 6-7 "zielonych", a reszta "pomarańczowi" i "czerwoni".

 

MM jest jednym z problemów, ale teraz wynika on, raz, z małej ilości graczy, a dwa, że tier nie zawsze odpowiada możliwościom samolotu. Może wyborem byłoby zniesienie konieczności równowagi liczby samolotów w drużynach. Każdy samolot miałby określona wartość punktową, która zmieniałaby się wraz z rozwojem modelu. Czyli np. stockowy samolot 5T miałby niższą wartość niż samolot w pełni wyposażony, albo uzbrojony w bomby. jednak przy dzisiejszej liczbie graczy cos takiego nie jest możliwe.

 



jakub_czyli_ja #48 Posted 12 June 2015 - 08:58 AM

    First Lieutenant

  • Conquest Member
  • 6235 battles
  • 9,593
  • [XII-2] XII-2
  • Member since:
    01-26-2012

View PostCandel, on 12 June 2015 - 08:29 AM, said:

A co to wspólnego z projektowaniem gier?!. Co najwyżej można pod to podciągnąć przesadzone osiągi pojazdów ZSSR.

To, że to, w jakiej kulturze człowiek się wychowuje determinuje to, jak myśli. A to, jak myśli, determinuje to, jak pisze, projektuje, programuje i ogólnie tworzy.

 

View PostCandel, on 12 June 2015 - 08:29 AM, said:

Dawno takich bzdur nie czytałem. Czy Ty w ogóle grałeś jakąkolwiek grę PvP ze skill-based MM? Ja kilka takich gier zaliczyłem (shooterów BTW) i taki MM sprawdza się naprawdę sporadycznie. A hate jaki idzie na forach przewyższa wszystko co czytałem na forach WoTa. Jedyne sytuacje, w których taki MM się sprawdza to PvE. "Skill" w przypadku WoWp, WoT, WoWs może być drobnym elementem MM, np. zapewniającym w miarę możliwości aby liczba graczy z podobną ilością bitew w obu drużynach była zbliżona. Czyli, odwołując się do XVM, na drużynę 1-2 "fioletów", 6-7 "zielonych", a reszta "pomarańczowi" i "czerwoni".

Tak. I wiem, jak to wygląda w WoT i jak wygląda to ostatnio w WoWP - landslide gdzie jeden team przechodzi przez drugi jak gówno przez gęś tracąc w porywach 2 samoloty z 8. Tak samo wyglądały mecze w WoT, w których po jednej stronie byli skillzordzi, a po drugiej pomidory, niezależnie od tego, w jakich czołgach byli. Wyjątek od tej reguły to mecze w których RNG jest odpowiednio ustawiony i wchodzi co któryś strzał za minimalny dmg a przeciwny team nawet nie musi zbierać celownika.

I dziwnym trafem najfajniejsze bitwy w WoT miałem w sytuacjach, gdzie po obu stronach byli gracze o skillu w miarę podobnym według XVMa - były wyrównane i wymagały kombinowania, oraz zdarzały się przypadki współpracy pomiędzy randomowymi graczami. Więc patrząc z perspektywy własnego nosa wolałbym żeby wszystkie były właśnie takie, a nie takie jednostronne, jak maczmaker lubi serwować ostatnio. Nawet będąc w tym jednostronnie wygrywającym teamie też często fajnie nie jest, bo o fragi i uszkodzenia ściga się z własnym teamem.

I mam wrażenie, że WoWPowe pomidory robiące z sesji PvP sesję PvE też byłyby zadowolone gdyby im nikt nie przeszkadzał w koszeniu celów naziemnych na początku bitwy, a później jak wystarczy czasu i samolotów które uniknęły grawitacji ewentualnie postrzelać do samolotów.

Z drugiej strony ludzie którzy rozumieją do czego służą myśliwce mogliby się tym zająć bez konieczności liczenia, czy na 3 km będą sami, bo pozostałe 2 wysokoloty zajmują się GT (bo noob przeczytał, że 109G jest OP, a przecież ona tak słabo niszczy cele naziemne i słabo się kręci).

 

Kompozycja jaką podałeś jest najgłupszą rzeczą którą można zrobić, bo w takiej sytuacji fiolety i zielenie do spółki rozpieprzą resztę.

 

View PostCandel, on 12 June 2015 - 08:29 AM, said:

MM jest jednym z problemów, ale teraz wynika on, raz, z małej ilości graczy, a dwa, że tier nie zawsze odpowiada możliwościom samolotu. Może wyborem byłoby zniesienie konieczności równowagi liczby samolotów w drużynach. Każdy samolot miałby określona wartość punktową, która zmieniałaby się wraz z rozwojem modelu. Czyli np. stockowy samolot 5T miałby niższą wartość niż samolot w pełni wyposażony, albo uzbrojony w bomby. jednak przy dzisiejszej liczbie graczy cos takiego nie jest możliwe.

W większości przypadków różnice możliwości samolotów pomiędzy tierami są większe niż różnice możliwości samolotu stockowego i w pełni rozwiniętego, więc taki podział jedyne co by powodował to wzrost złożoności algorytmu maczmakera, bez widocznej poprawy balansu w grze.

Maczmaker powinien balansować teamy pod względem charakterystyk wysokościowych samolotów - tyle samo wysoko-, średnio- i niskopułapowców.



Simon_lord #49 Posted 12 June 2015 - 11:54 AM

    Second Lieutenant

  • Advanced Member
  • 17 battles
  • 1,097
  • [_UN_] _UN_
  • Member since:
    11-17-2013
Ja mam dziwne wrażenie, że od 1.8 już mamy skill based MM: po jeden stronie skillzordy w samolotach OP a po drugiej stronie pomidory. Co z tego wynika to wiadomo - ketchup.

UNFORGIVEN MEMBER


Leonarnik #50 Posted 12 June 2015 - 05:04 PM

    Senior Master Sergeant

  • Beta Tester
  • 38 battles
  • 494
  • Member since:
    02-26-2012

Co do połączenia EU i RU. 

 

Załóżmy że do gry wchodzi jednocześnie 2 graczy Słuszny Rusek i niesłuszny Polaczek. Po kilku miesiącach Słuszny Rusek z lepszych eventów uzbiera na 10 tier a niesłuszny Polaczek tylko na 8 przy takim samym nakładzie czasu. Słuszny może sobie latać ze złotą amunicja i wypakowany po czubek sterów modułami. No normalnie świetnie, już się rozpędzam żeby finansować tak wspaniałomyślną ofertę.  Już nie mówię o samej różnicy w cenie premium bo oczywiście słusznym i sprawiedliwym jest., że Polaczek ma płacić więcej bo go stać i wyzwolili nas 60 lat temu spod okupacji.

 

Dla jasności uważam, że i teraz finansowanie w jakikolwiek sposób WoW jest premiowaniem niedouków i amatorów bez pojęcia o grze która robią. Ale każdy może wyrzucać pieniądze na co chce.


Jak Partia mówi że da, to mówi, jak mówi, że nie da, to nie da.
ku pamięci Airborne Challenge

Thorgerder #51 Posted 13 June 2015 - 02:02 PM

    Airman Basic

  • Member
  • 29 battles
  • 6
  • [1-DPO] 1-DPO
  • Member since:
    12-06-2012

Block Quote

 Co by tu nie dywagować w aktualnej formie gra może przyciągnąć nowych graczy wyłącznie z puli grających w WoT. A przyciągnąć ich można tylko dając im coś w WoWp do głównej dla nich gry, bądź dać w WoT cos na dobry (i to naprawdę dobry) start w WoWp. I sporo wymienionych pod tym kątem pomysłów w tym topiku ma szansę tego dokonać.

 To chyba jest jedyna realna szansa na przyciągnięcie nowych graczy, bo ci zainteresowani jedynie walkami powietrznymi wybierają konkurencje.

    Co do zmian w grze proponował bym żeby bitwy odpowiadały konkretnym zadaniom jakie wykonywało lotnictwo w czasie wojny np. wsparcie własnych wojsk - cel główny zniszczyć cele lądowe (morskie), a myśliwce mają stanowić osłonę, nalot - 1 strona eskortuje bombowce (boty na razie, później może by doszły grywalne bombowce), a druga musi je zniszczyć. W takich bitwach drużyny nie musiały by być równe np. 1 strona dysponuje bombowcami + myśliwce eskorty, a druga tylko myśliwce. Bitwy (i losowania do nich) powinny być inaczej zbalansowane np. cel przechwycenie/obrona bombowców - po obu stronach udział biorą tylko samoloty dysponujące dużym pułapem, bitwy symulujące walki nad morzem - tylko samoloty działające z lotniskowców. 

    Większa ilość samolotów - dodanie nowych linii samolotów, zarówno do istniejących nacji, jak i dodanie nowych nacji. W stosunku do liczby konstrukcji (także projektów i prototypów) liczba dostępnych w grze samolotów jest bardzo skąpa. Zwłaszcza drzewka japońskie i brytyjskie słabo się prezentują. Ktoś kiedyś z szefostwa WG (nie pamiętam kto i kiedy) wypowiadał się, że samoloty francuskie mają zostać wprowadzone do końca 2014 - gdzie one są? 

    Dodanie nowych typów samolotów: bombowce zarówno lekkie jednosilnikowe, jak i cięższe wielosilnikowe, samoloty torpedowe (do misji morskich), rozpoznawcze, samoloty - pociski V1 - jako boty do zestrzeliwania. 

    Inny model uszkodzeń (wspominany wyżej), obecnie żeby zestrzelić samolot trzeba go naszpikować ołowiem, aż będzie za ciężki i spadnie :P , a podczas realnych walk powietrznych niekiedy kilka pocisków załatwiało sprawę. Do tego należy dodać ograniczoną ilość amunicji - zmienił by się styl walk powietrznych,  nie było by siania ze wszystkich działek, jedna celna seria wystarczy. 

    I przede wszystkim robić wszystko aby zwiększyć liczbę graczy, bo czekanie kilkunastu min na bitwę skutecznie zniechęca.



jakub_czyli_ja #52 Posted 13 June 2015 - 03:28 PM

    First Lieutenant

  • Conquest Member
  • 6235 battles
  • 9,593
  • [XII-2] XII-2
  • Member since:
    01-26-2012

Ja pier... ileż razy to można wałkować - mapy są za małe na bombowce, a randomy nie ogarniają randoma, więc jakikolwiek bardziej skomplikowany tryb typu eskorta przesósłby ich możliwości intelektualne kilkukrotnie.

 

Zresztą odwzorowanie rzeczywistych działań już jest - są cele naziemny dzięki którym można wygrać nie niszcząc żadnego samolotu przeciwnika.



genmojzesz #53 Posted 14 June 2015 - 07:53 AM

    Senior Master Sergeant

  • Conquest Member
  • 388 battles
  • 295
  • [-C_D-] -C_D-
  • Member since:
    01-26-2012

wałkowanie wałkowaniem - tematy się powtarzają więc wiadomo co boli tą grę - pytanie czy cokolwiek doszło do makówek pracowników WG skoro najczęściej na forach są powtarzane te same tematy ?



jakub_czyli_ja #54 Posted 14 June 2015 - 09:43 AM

    First Lieutenant

  • Conquest Member
  • 6235 battles
  • 9,593
  • [XII-2] XII-2
  • Member since:
    01-26-2012

I co pracownicy WG mają wymyślić w tym temacie, bo jednemu noobowi z drugim zachciało się bombowców oraz bardziej skomplikowanych trybów rozgrywki?

 

Mają siarski silnik, który słabo się skaluje - na większe mapy które mogłyby pomieścić bombowce trudno liczyć.

Zresztą - wystarczy przelecieć się V tierem po Ukrytej Bazie albo nowym Parku Narodowym żeby stwierdzić, że duże mapy są po prostu słabe. Pytanie czy noob któremu brakuje bombowców dotarł do tego punktu gry.

Tak samo jak niskopułapowe pelotki zaprogramowani są tylni strzelcy - pytanie czy wspomniany noob się nad tym zastanawiał, jak to jest zrobione, czy może czeka na film na Discovery.

I dochodzimy do grande finale: B-17 albo B-29 posuwający się na WoWPowym odpowiedniku swojej wysokości przelotowej - 1600 metrów, napierdzielający algorytmem niskopułapowych pelotek z przenoszonych karabinów na 400 metrów dookoła.

Ruskie i japońskie samoloty robią się jeszcze drastyczniej bezużyteczne, bo najzwyczajniej w świecie latająca bateria półcalówek je zmieli zanim dojdą na sensowną odległość otwarcia ognia na nieswoim pułapie. Haj fajw dla tego pana który to zaproponował, a to jest pokład skały macierzystej do której WoWP właśnie dotarł.

 

Puszczać same wysokopułapowce? No to co z ruskimi i Japońcami? Niech spadają? Dodać więcej samolotów? Więcej bezużytecznych ruskich i japońskich?

 

WoWP wygląda jak wygląda, bo projektanci też nie ruszyli w odpowiednim momencie mózgami i nie zastanowili się, jakie efekty może przynieść wprowadzenie "ficzerów" i założeń które wprowadzili.



genmojzesz #55 Posted 14 June 2015 - 11:13 AM

    Senior Master Sergeant

  • Conquest Member
  • 388 battles
  • 295
  • [-C_D-] -C_D-
  • Member since:
    01-26-2012

nie chodzi mi tutaj o wprowadzenie bombowców - mogli by wprowadzić tryb drużynowy skoro nie ma jeszcze CW - chciał bym polatać z myślącymi ludźmi a nie jak na randomach 109 bawi się w GT lub 410 chce wymanewrować zero

 

- pytanie czemu ludzie źle wykorzystują swoje maszyny czy to brak dobrego samouczka czy gra tam gimboza nie wiem - ale faktem jest że samouczek nie jest za szczególny

 

- silnik graficzny fakt na te czasy przestarzały - kamień u nogi WG

 

- i gdzie Q&A ?

 

no dobra już sobie ponarzekałem :trollface:



Pancerny_Debski #56 Posted 14 June 2015 - 11:30 AM

    Master Sergeant

  • Advanced Member
  • 954 battles
  • 51
  • Member since:
    07-28-2012

Znów jakiś problem "nakręcony" z niczego.

 

View Postjakub_czyli_ja, on 09 June 2015 - 07:03 AM, said:

To się zastanów - regularnie latających deficytowych samolotów (na na przykład IX tierze, wliczając w to jednego multirola i jednego ciężkiego) niech będzie  7.

Do tych 7 chce dołączyć jeden koleś. Dołącza, średni czas oczekiwania to 2 minuty (bo kolesie czekają 4), lecą drugie 4 bo dużo ich nie ma.

Po tym, jak ich zmaczowało, zjawia się jeszcze jeden koleś, i czeka. W związku z tym, że wszyscy inni są w bitwie, jego średni czas oczekiwania to 4 minuty (od 0 jeżeli dołączy tuż przed zmaczowaniem do 8 jeżeli wbił zaraz po).

 

Niech teraz bitwa trwa 10 minut, bo dolecieć muszą [Skąd to się wzięło? Czemu aż tyle mają lecieć?].

Pierwszy dołączający niech ma takie same czasy, drugiemu średni czas oczekiwania zmienia się na 7 minut, od 0 do 14.

 

Dupa a nie równowaga.

Skąd te czasy? Czemu aż tyle mają lecieć? Przesuwając ich nieznacznie dalej, uzyskujemy znaczny wzrost czasu nawiązania kontaktu z wrogiem? Dlaczego od razu tak radykalnie zwiększasz wielkość map (na początku przyjmujesz, że lot ma trwać 4 min, a później 10min)- jak duża musiałaby być mapa, żeby latać na niej 10 min- czy trzeba od razu zwiększyć mapy o 150% (jak wynika z czasu lotu). A może sobie policz ile to będzie +1 min i o ile wtedy musiałaby by być większa mapa i może na tej podstawie jakieś wnioski (a nie od razu 2razy większa mapa).

Uparłeś się na to 10 min i tyle.

 

Dupa nie założenia.


 

View PostCandel, on 09 June 2015 - 08:28 AM, said:

Można np. ustawić rozpoczęcie bitwy na określonej wysokości dla danego samolotu

Rozwiązaniem mogłoby być kupowanie dodatkowej wysokości początkowej za kredyty. Chcesz zaczynać wyżej- płać. W pewnych warunkach jest to bardziej opłacalne niż używanie złotej benzyny (nafty).

 

View Postkolega26, on 09 June 2015 - 11:00 AM, said:

Zgadzam się aby "ramerzy" ginęli oboje. TAK POWINNO BYĆ.

Tak było i źle było- narzekano, że obydwu nalicza fragi.

 

View Postgenmojzesz, on 10 June 2015 - 03:26 PM, said:

nie ma zbyt dużej możliwości zainteresowanie tym produktem graczy innych niż Wot-owscy - to może wprowadzić jakąś indywidualną misje w WoT np. za posiadanie jednej X w WoT i WoWp dostanie się jakąś przyjemna puszkę premke na VIII t. - tylko żeby to nie był jakiś biedny szajs tylko coś o co warto się męczyć i wbić tą X w WoWp-ie

Dobry pomysł. Można by także dawać samolot premium za jakieś szczególne osiągnięcie w WoT, przykładowo wygranie jakiejś kampanii jest premiowane czołgiem- dalsze miejsca mogłyby być premiowane samolotem premium (ok. 6 tieru). Za wybadanie wszystkich maszyn z drzewka danej nacji w WoT samolot premium (ok.4 tieru) w WoWp.

 

View PostCandel, on 11 June 2015 - 07:35 AM, said:

Zmiany w samej rozgrywce też są konieczne. Ot jak wspomniane taranowanie.

W tym szaleństwie taranowania jest pewna logika.

 

Nie wiem dokładnie jak wygląda teraz model taranowania, bo nie zdążyłem mu się uważniej przyjrzeć, ale pewien w niosek nasuwa się sam z siebie. Obecnie lecąc ciężkim myśliwcem lub szturmowcem klasy IŁ trudniej zostać strąconym w skutek taranowania, natomiast lekkie myśliwce roztrzaskują się bez większych problemów. Oczywistym jest też, że cięższe maszyny mają mniejszą zwrotność niż lekkie myśliwce. Oznacza to, że do taranowania dochodzi z winy tych lżejszych i zwrotniejszych maszyn, które mogły zwyczajnie uniknąć taranowania, ale widocznie nie chciały uniknąć kontaktu i doprowadziły do zderzenia. Nie da się nakazać zwrotnym maszynom unikać taranowania, więc zwyczajnie drastycznie zmniejszono skuteczność. Teraz zwyczajnie nie opłaca się taranować [zwłaszcza maszynami zdolnymi do uniknięcia zderzenia], bo fraga dostanie osoba, którą chciano zrammować. Może ekonomia nauczy, że nie wolno taranować.

 

View PostCandel, on 11 June 2015 - 02:34 PM, said:

I robisz rage qiut, bo przecież każde ulepszenie powinno dawać większe (lepsze) osiągi. Mało kto sprawdza jak jest w istocie.

Swoją drogą bomby poprawiają osiągi- poprawiają "skuteczność niszczenia celów naziemnych" (także maszyn nieprzeznaczonych do niszczenia GT- np. myśliwców).

 

View PostGreyshark, on 11 June 2015 - 02:27 PM, said:

Jak ktoś jest na tyle nieogarnięty że nie widzi iż z bombami traci się na prędkości i zwrotności (takie zmieniające się na czerwono cyferki przy osiągach samolotów), to powinien rozważyć celowość swojego spędzania czasu przy wowp; może lepiej poświęcić go na przeczytanie podstawowego podręcznika fizyki.

Zgadzam się w pełni. Jeśli ktoś myśli, że "bąby" przyspieszają samolot (lub poprawiają zwrotność) to może niech wróci do WoT'a.

 

W WoT najczęściej druga (i trzecia) wieża jest cięższa i zmniejsza zwrotność/szybkość a jakoś nie ma z tym większego problemu nawet przy czołgach lekkich. Coś za coś.

 


Edited by Pancerny_Debski, 14 June 2015 - 11:34 AM.


jakub_czyli_ja #57 Posted 14 June 2015 - 11:39 AM

    First Lieutenant

  • Conquest Member
  • 6235 battles
  • 9,593
  • [XII-2] XII-2
  • Member since:
    01-26-2012

View Postgenmojzesz, on 14 June 2015 - 11:13 AM, said:

- pytanie czemu ludzie źle wykorzystują swoje maszyny czy to brak dobrego samouczka czy gra tam gimboza nie wiem - ale faktem jest że samouczek nie jest za szczególny

Bo, jak sama nazwa wskazuje, tego trzeba się uczyć.

 

W czołgach kupuje się nowy czołg i ma on zazwyczaj więcej pancerza i grubszą lufę, a cokolwiek nowego się odkryje, jest lepsze (z nielicznymi wyjątkami).

 

Samoloty wymagają więcej myślenia i na poziomie taktycznym, bo jest dorzucony trzeci wymiar (w czołgach z góry zaatakować może tylko arta, a i tak dobry artylerzysta sieje pogrom wśród noobów), i na poziomie meta - charakterystyki samolotów zmieniają się bardzo w zależności od modułów, trzeba zrozumieć swój styl gry i umieć skonfigurować pod niego maszynę.

Wymagany poziom zrozumienia gry daleko przekracza albo możliwości Sixpack Joego na którego gra była targetowana, albo zwykłego weekendowego gracza, który szuka rozrywki a nie wyzwania umysłowego.

 

View PostPancerny_Debski, on 14 June 2015 - 11:30 AM, said:

Skąd te czasy? Czemu aż tyle mają lecieć? Przesuwając ich nieznacznie dalej, uzyskujemy znaczny wzrost czasu nawiązania kontaktu z wrogiem? Dlaczego od razu tak radykalnie zwiększasz wielkość map (na początku przyjmujesz, że lot ma trwać 4 min, a później 10min)- jak duża musiałaby być mapa, żeby latać na niej 10 min- czy trzeba od razu zwiększyć mapy o 150% (jak wynika z czasu lotu). A może sobie policz ile to będzie +1 min i o ile wtedy musiałaby by być większa mapa i może na tej podstawie jakieś wnioski (a nie od razu 2razy większa mapa).

Uparłeś się na to 10 min i tyle.

 

Dupa nie założenia.

To o ile mapy mają być większe i ile dłużej ma trwać dolot? I o tyle zostanie wydłużony czas czekania w kolejce na deficytowym tierze.

Na innych też będzie dłuższy.

 

Każda dodatkowa minuta dolotu to minuta nudy i patrzenia, jak noby przegrywają bitwę przed nawiązaniem kontaktu z przeciwnikiem.

 

View PostPancerny_Debski, on 14 June 2015 - 11:30 AM, said:

Rozwiązaniem mogłoby być kupowanie dodatkowej wysokości początkowej za kredyty. Chcesz zaczynać wyżej- płać. W pewnych warunkach jest to bardziej opłacalne niż używanie złotej benzyny (nafty).

Pay2Win pełną gębą.

Chociaż WG i tak oszukuje -  z tego co widzę, to Ła-7 ma większą prędkość początkową niż 109G.

 

View PostPancerny_Debski, on 14 June 2015 - 11:30 AM, said:

Nie wiem dokładnie jak wygląda teraz model taranowania, bo nie zdążyłem mu się uważniej przyjrzeć, ale pewien w niosek nasuwa się sam z siebie. Obecnie lecąc ciężkim myśliwcem lub szturmowcem klasy IŁ trudniej zostać strąconym w skutek taranowania, natomiast lekkie myśliwce roztrzaskują się bez większych problemów. Oczywistym jest też, że cięższe maszyny mają mniejszą zwrotność niż lekkie myśliwce. Oznacza to, że do taranowania dochodzi z winy tych lżejszych i zwrotniejszych maszyn, które mogły zwyczajnie uniknąć taranowania, ale widocznie nie chciały uniknąć kontaktu i doprowadziły do zderzenia. Nie da się nakazać zwrotnym maszynom unikać taranowania, więc zwyczajnie drastycznie zmniejszono skuteczność. Teraz zwyczajnie nie opłaca się taranować [zwłaszcza maszynami zdolnymi do uniknięcia zderzenia], bo fraga dostanie osoba, którą chciano zrammować. Może ekonomia nauczy, że nie wolno taranować.

No więc wystaw sobie, że cały czas się opłaca. Nie opłacałoby się, i noby by załapały że się nie opłaca gdyby nie dawało fraga i expa i srebra za tarana, jeżeli samolot nie przeżył. I na starej mechanice.

Teraz wystarczy że koleś z połową fraga pójdzie na czołówkę z innym myśliwcem i wytrzyma do taranowania, i będzie miał zrobione 200% normy. I będzie próbował dalej, niezależnie od tego, co jest po drugiej stronie.

A obecna mechanika taranowania gwałci zdrowy rozsądek w stopniu dość rzadko spotykanym.


Edited by jakub_czyli_ja, 14 June 2015 - 12:09 PM.


Falathi #58 Posted 15 June 2015 - 02:46 PM

    Polish Community Coordinator

  • WG Staff
  • 196 battles
  • 1,016
  • [WG] WG
  • Member since:
    05-04-2012

Kilka uwag panowie. 


Wasze zastrzeżenia, opinie, uwagi, są zgłaszane wyżej. To część naszej pracy i to jesteśmy w stanie zrobić. Jakie decyzje zostaną podjęte na podstawie dostępnych danych, Waszych opinii, burzy mózgów - w odpowiednim czasie zapewne dowiemy się tego. 

Niezależnie od tego chciałbym zauważyć, że WoWP to inna para kaloszy niż WOT. 

Po pierwsze WoT jest stosunkowo prosty - masz czołg, ulepszenia i wyższe tiery oznaczają mocniejsze działo, więcej pancerza, ewentualnie większą szybkość et c. W każdym razie gradacja i schemat rozwoju są dość jasne i logiczne. 
W przypadku WoWP tak nie jest - nie wszystkie ulepszenia są oczywiście lepsze ( przykład bomb, czasem różnic w uzbrojeniu ), w dodatku na VIII mamy gwałtowny przeskok jakościowy w postaci odrzutowców. 

Po drugie - gra WoT jest prostsza. Możesz kampić w krzaku, możesz się zatrzymać, schować za kamień. Masz często czas, żeby pomyśleć. Prościej to wszystko ogarnąć, podobnie jak niektóre taktyki. Parę rzeczy jest dość oczywistych, jak to, że lepiej ustawiać się przodem do wroga, a nie bokiem. Zasady rozgrywki są takie same na I i X tierze, mimo pewnych zmian. 
W WoWP mamy 3d, nie ma możliwości, żeby zatrzymać się w powietrzu i pomyśleć. Kampienie też jest wykluczone - albo ktoś wie, dokąd lecieć, albo nie ma pojęcia i szybko może zostać zdjęty. Dodatkowo pewne rzeczy nie są oczywiste - np. przewaga wysokości, BnZ, walka energetyczna i temu podobne. W dodatku prędkości samolotów wzrastają, przez co okienko decyzyjne i wymagany refleks wyglądają zupełnie inaczej na wysokich tierach, niż na niskich. 

 

Po trzecie - w obu grach ważny jest skill, ale jego przewaga ma znaczenie rozstrzygające w przypadku WoWP, bardziej niż w WoT. 
W WoT zawsze możesz wykorzystać pancerz, a jeśli nie jesteś w stanie przebić celu to bierzesz amunicję premium i Twoje szanse wzrastają. 
W WoWP jeśli masz skilla jesteś w stanie wygrać z przeciwnikiem, który teoretycznie dysponuje lepszą maszyną, a przewaga amunicji premium jest niewielka - inaczej niż w czogłach, możesz nie mieć okazji, żeby oddać strzał jak wróg siedzi Ci na 6. 

Różnic jest więcej, ale wszystko to powoduje, że odbiorcy WoWP to inna grupa graczy, niż w przypadku WoT i potencjalnie mniej masowa, z uwagi na wyższe wymagania w przypadku samej gry. Nie odkrywam tutaj Ameryki - gry lotnicze zawsze były raczej niszowe, właśnie z racji wymaganych umiejętności. 
 


Caught on tape, yet anonymous 

 

WG CC - ja bez żadnego trybu

 


jakub_czyli_ja #59 Posted 15 June 2015 - 05:01 PM

    First Lieutenant

  • Conquest Member
  • 6235 battles
  • 9,593
  • [XII-2] XII-2
  • Member since:
    01-26-2012

View PostFalathi, on 15 June 2015 - 02:46 PM, said:

Parę rzeczy jest dość oczywistych, jak to, że lepiej ustawiać się przodem do wroga, a nie bokiem

Ale żeś pojechał.

 

I nadal mam wątpliwości, czy to co napisałeś jest takie oczwiste dla osób za wschodnią granicą UE.



crimmzone #60 Posted 15 June 2015 - 06:49 PM

    Master Sergeant

  • Advanced Member
  • 3 battles
  • 87
  • Member since:
    04-14-2012
Dokładnie panie Falathi,wsad nie wystarczy




3 user(s) are reading this topic

0 members, 3 guests, 0 anonymous users