Perełki z poszczególnych drzewek
jakub_czyli_ja
11 Sep 2016
Lemmy85PL, on 11 September 2016 - 02:57 PM, said:
Nie będę Ci grzebał w statach, bo szczerze mowiąc niewiele mnie one obchodza i szkoda mi na to czasu, ale strzelam sądząc po podejściu jakie reprezentujesz oraz ilości bitew, że najczęściej grywasz na względnie wysokich tierach i to bitwy, gdzie skrzydło skillzordów spotyka drugie podobne sobie i boom&zoomują się do upadłego. A mnie właśnie osobiście jara rozwalaniem na strzał połowy samolotu, dlatego nie pytałem o samoloty OP, tylko takie, którymi np. owe pół samolotu rozwalę jednym celnym trafieniem. Kilku uprzejmych przedmówców poczuło ten temat i napisało to, co chciałem wiedzieć.
Jeżeli wyciągasz temat statów, to sobie nie żałuj, i pogrzeb, nie będziesz musiał marnować później czasu na spekulacje i aluzje.
Klucz ciężkich robiący BnZ można spotkać na praktycznie każdym tierze, więc problem OP/UP na praktycznie każdym tierze jest obecny.
A trzykrotne trafienie w bitwie to była figura retoryczna, może być przesadzona.
Lemmy85PL, on 11 September 2016 - 02:57 PM, said:
Również pisałem o tym, że nie mam czasu, na stwierdzenia - kupię 50 miejsc w garażu (bo szkoda mi czekać na żetoniki), zrobię każde drzewko do 8 tieru przynajmniej, pierdyknę se po 100 bitew na każdym samolocie i będę wiedział co i jak.
Jeżeli nie masz czasu, to po prostu tę grę olej. Ona ma drastycznie inną krzywą uczenia niż czołgi - żeby być jakkolwiek konkurencyjnym, trzeba się wiele nauczyć, i nie są to rzeczy intuicyjne, jak w czołgach.
Lemmy85PL, on 11 September 2016 - 02:57 PM, said:
Dzięki za wskazania, że istnieją inne źródła - nie wpadłbym na to... Problem w tym, że jest jak napisałeś - materiały są nieaktualne, wiki stare i niepełne, tematy na forum też często martwe od lat. Nauczyłem się w miarę grać w WOTa przez wielogodzinne grzebanie w materiałach, ale jakoś nie boli mnie wiadoma część ciała, że np. muszę swojemu sąsiadowi, którego niedawno namówiłem na granie, tłumaczyć w co fajnie iść, który czołg odkryć, itp itd.
Nie są, tylko mogą być. To jest różnica.
Nakupowanie hurtem premek V tieru i dobrnięcie do VI to jest bardzo zgrubne liźnięcie WoTa. Jeżeli masz podobny plan wobec WoWP, to spokojnie możesz odpuścić.
Sąsiada znasz osobiście, dla mnie jesteś generatorem i zestawem śmiesznych znaczków na ekranie. Czaisz różnicę?
Lemmy85PL, on 11 September 2016 - 02:57 PM, said:
Ale weź nie udowadniaj czego ja jeszcze nie zacząłem nawet delikatnie sugerować.
Masz rację, że nie rozumiesz. Jest mało graczy, WG nawet nie nie ma kasy, co jeden z flagowych tytułów ma na krawędzi zamknięcia i w perspektywie konkretny pijarowy fakap. I właśnie dlatego, żeby utrzymać graczy przy tytule, robi go luźniejszym niż pozostałe.
Lemmy85PL, on 11 September 2016 - 02:57 PM, said:
No właśnie to podpada pod "nie stara się". Nie musi, bo graczy i tak ma gazyliony. Albo nie musiało i się nie starało, bo pojawienie się WT:GF spowodowało miłe sercu krótkotrwałe pierdnięcie dzięki któremu dostałem niewielkim nakładem sił i środków Super Perszinga, a ostatnio AW spowodowało całkiem konkretne przyśpieszenie w rozwiązywaniu problemów, które nie mogły się doczekać rozwiązania przez lata.
Lemmy85PL, on 11 September 2016 - 02:57 PM, said:
Ja wiem i odpowiadam za to, co napisałem, jednak nie mogę odpowiadać za to, co ty z tego wyczytujesz.
Nigdzie nie napisałem, że WoWP jest podporą rynku, ani że WoWP jest elitarny, więc dyskutujesz sobie z własnymi urojeniami.
Wbrew twoim urojeniom napływ graczy po pierwsze obniży poziom, bo średni bot jest lepszy od średniego gracza, a WG dostanie sygnał, że może znowu ordynarnie wyciskać kasę bez żadnych gestów w stronę graczy.
Bo na poparcie swoich urojeń masz tylko swoje urojenia, a ja grę w takim stanie po prostu widziałem.
I nagle wraz ze wzrostem liczby graczy dzienne misje zrobią się trudniejsze, będzie więcej bitew +2, będzie więcej bitew 15 do 0-5, a zarobki spadną. I liczba graczy znowu zacznie spadać. I jakoś tak egoistycznie stwierdzam, że taki kierunek rozwoju mi nieszczególnie odpowiada, i egoistycznie będę ciągnął w swoją stronę.
Lemmy85PL
11 Sep 2016
jakub_czyli_ja, on 11 September 2016 - 03:54 PM, said:
1.Jeżeli wyciągasz temat statów, to sobie nie żałuj, i pogrzeb, nie będziesz musiał marnować później czasu na spekulacje i aluzje.
Klucz ciężkich robiący BnZ można spotkać na praktycznie każdym tierze, więc problem OP/UP na praktycznie każdym tierze jest obecny.
A trzykrotne trafienie w bitwie to była figura retoryczna, może być przesadzona.
2.Jeżeli nie masz czasu, to po prostu tę grę olej. Ona ma drastycznie inną krzywą uczenia niż czołgi - żeby być jakkolwiek konkurencyjnym, trzeba się wiele nauczyć, i nie są to rzeczy intuicyjne, jak w czołgach.
3.Nie są, tylko mogą być. To jest różnica.
Nakupowanie hurtem premek V tieru i dobrnięcie do VI to jest bardzo zgrubne liźnięcie WoTa. Jeżeli masz podobny plan wobec WoWP, to spokojnie możesz odpuścić.
Sąsiada znasz osobiście, dla mnie jesteś generatorem i zestawem śmiesznych znaczków na ekranie. Czaisz różnicę?
4.Ale weź nie udowadniaj czego ja jeszcze nie zacząłem nawet delikatnie sugerować.
Masz rację, że nie rozumiesz. Jest mało graczy, WG nawet nie nie ma kasy, co jeden z flagowych tytułów ma na krawędzi zamknięcia i w perspektywie konkretny pijarowy fakap. I właśnie dlatego, żeby utrzymać graczy przy tytule, robi go luźniejszym niż pozostałe.
5.No właśnie to podpada pod "nie stara się". Nie musi, bo graczy i tak ma gazyliony. Albo nie musiało i się nie starało, bo pojawienie się WT:GF spowodowało miłe sercu krótkotrwałe pierdnięcie dzięki któremu dostałem niewielkim nakładem sił i środków Super Perszinga, a ostatnio AW spowodowało całkiem konkretne przyśpieszenie w rozwiązywaniu problemów, które nie mogły się doczekać rozwiązania przez lata.
6.Ja wiem i odpowiadam za to, co napisałem, jednak nie mogę odpowiadać za to, co ty z tego wyczytujesz.
Nigdzie nie napisałem, że WoWP jest podporą rynku, ani że WoWP jest elitarny, więc dyskutujesz sobie z własnymi urojeniami.
Wbrew twoim urojeniom napływ graczy po pierwsze obniży poziom, bo średni bot jest lepszy od średniego gracza, a WG dostanie sygnał, że może znowu ordynarnie wyciskać kasę bez żadnych gestów w stronę graczy.
Bo na poparcie swoich urojeń masz tylko swoje urojenia, a ja grę w takim stanie po prostu widziałem.
I nagle wraz ze wzrostem liczby graczy dzienne misje zrobią się trudniejsze, będzie więcej bitew +2, będzie więcej bitew 15 do 0-5, a zarobki spadną. I liczba graczy znowu zacznie spadać. I jakoś tak egoistycznie stwierdzam, że taki kierunek rozwoju mi nieszczególnie odpowiada, i egoistycznie będę ciągnął w swoją stronę.
Ad.1
Chodziło mi bardziej o podejście do gry - ja jestem nowy, mam fun z gry bez spiny czy gram dostatecznie OP samolotem, żeby nie być free fragiem (vide Twoje wcześniejsze "porady") Ty zapewne masz inne podejście, grasz na innych tierach, w inny sposób...
Ad.2
Nie mam czasu, ale też nie zamierzam olewać. Będę sobie grał swoim tempem, stąd było w ogóle moje pierwsze pytanie dot. ciekawostek, na które mogę/powinienem się natknąć w tym czasie. Żeby wiedzieć, co mi grę uczyni jeszcze fajniejszą. A to, że WoWP więcej wymaga, to jak dla mnie plus.
Ad.3
Gratuluję Szerloku - dostajesz medal z ziemniaka za przejrzenie moich statów w WOT. To teraz (uwaga uwaga) niespodzianka - pomyśl, że to może nie jest moje główne konto, może mam pewien tryb grania, który sprawia, że jestem tam, gdzie jestem, a nie zarzynam się na X tierach; że mam więcej ciekawych spraw w życiu niż nabijanie kolejnych tysięcy bitew, żeby potem móc jeździć po "generatorach śmiesznych znaczków na ekranie", jaki to ja jestem uber... Itp itd. Ja Ci w staty nie patrzyłem, bo nie jara mnie porównywanie i chwalenie się dlugością wirtualnego fi... zwanego WN8, tudzież inną "oceną osobistą", ale widzę, że chęć pojechania po pagonach wzięła u Ciebie górę, aby tylko nadal utrzymać pozę "wszechwiedzącego". Good call ![]()
Ad.4 i pozostałe.
W skrócie - nigdzie nie twierdziłem, że nowi gracze nie obniżą poziomu, a wprost przeciwnie - mimo to napisałeś, że "mam takie urojenia". Widać nie jestem jedynym, który wczytuje z tekstów innych to, co chce... I zwracam honor - nie sądziłem, że rozumiesz "staranie się" WG wobec graczy w WoWP przez to, że jest łatwo miło i przyjemnie (mniej bitew +2, mniej gwałtów do 15-0, więcej łatwiejszych misji...). Ja bym to nazwał raczej pójściem na łatwiznę, nie staraniem (którym byłoby np. ulepszenie fizyki, poprawienie wydajności itp. zmiany).
jakub_czyli_ja
11 Sep 2016
Lemmy85PL, on 11 September 2016 - 04:52 PM, said:
Ad.1
Chodziło mi bardziej o podejście do gry - ja jestem nowy, mam fun z gry bez spiny czy gram dostatecznie OP samolotem, żeby nie być free fragiem (vide Twoje wcześniejsze "porady") Ty zapewne masz inne podejście, grasz na innych tierach, w inny sposób...
Praktycznie manifest forfuna.
Na niskich tierach samoloty różnią się na tyle nieznacznie, że praktycznie każdym można pozamiatać.
Co prawda już na III tierze zaczynają się maszyny które odpowiednio lecone są dramatycznie skuteczniejsze niż inne, ale mało kto ich tak używa. Dopiero wyżej zaczynają się schody.
Lemmy85PL, on 11 September 2016 - 04:52 PM, said:
Ad.2
Nie mam czasu, ale też nie zamierzam olewać. Będę sobie grał swoim tempem, stąd było w ogóle moje pierwsze pytanie dot. ciekawostek, na które mogę/powinienem się natknąć w tym czasie. Żeby wiedzieć, co mi grę uczyni jeszcze fajniejszą. A to, że WoWP więcej wymaga, to jak dla mnie plus.
To nie o olewanie chodzi, tylko o czas potrzebny na nauczenie się, co i jak. I czas potrzebny na podtrzymanie już osiągniętych umiejętności, ewentualnie o dostosowanie się do zmian.
Lemmy85PL, on 11 September 2016 - 04:52 PM, said:
Ad.3
Gratuluję Szerloku - dostajesz medal z ziemniaka za przejrzenie moich statów w WOT. To teraz (uwaga uwaga) niespodzianka - pomyśl, że to może nie jest moje główne konto, może mam pewien tryb grania, który sprawia, że jestem tam, gdzie jestem, a nie zarzynam się na X tierach; że mam więcej ciekawych spraw w życiu niż nabijanie kolejnych tysięcy bitew, żeby potem móc jeździć po "generatorach śmiesznych znaczków na ekranie", jaki to ja jestem uber... Itp itd. Ja Ci w staty nie patrzyłem, bo nie jara mnie porównywanie i chwalenie się dlugością wirtualnego fi... zwanego WN8, tudzież inną "oceną osobistą", ale widzę, że chęć pojechania po pagonach wzięła u Ciebie górę, aby tylko nadal utrzymać pozę "wszechwiedzącego". Good call ![]()
Poza sztampę to nie wychodzisz. Wątpię, aby to był jakiś reroll, jakby był na sprzedaż z określonymi statami, to WoWP byś rozpoznawał na podstawowym koncie, żeby przypadkiem nie zacząć ze zwalonymi statami.
Ja ci po prostu piszę, jak ta gra się różni od tego, co wydaje ci się, że znasz i odsyłam cię do źródeł. W tym przypadku staty nie mają żadnego znaczenia. Może oprócz stażu, ale też mogłem wbijać jedną bitwę dziennie i i tak widziałbym to, co widziałem.
Rzuciłem okiem na liczbę bitew i kompozycję czołgów, żeby sprawdzić, ile gry widziałeś. No i to co zobaczyłem, wystarczy mi do stwierdzenia, że widziałeś mało. Kolejny tier kosztuje mniej więcej tyle, co wszystkie poprzednie, więc mając VI tier w czołgach jesteś gdzieś w 1/16 gry. Jak dla mnie twierdzenie w takim stanie, że się ogarnia grę jest dość megalomańskie.
Lemmy85PL, on 11 September 2016 - 04:52 PM, said:
Ad.4 i pozostałe.
W skrócie - nigdzie nie twierdziłem, że nowi gracze nie obniżą poziomu, a wprost przeciwnie - mimo to napisałeś, że "mam takie urojenia". Widać nie jestem jedynym, który wczytuje z tekstów innych to, co chce... I zwracam honor - nie sądziłem, że rozumiesz "staranie się" WG wobec graczy w WoWP przez to, że jest łatwo miło i przyjemnie (mniej bitew +2, mniej gwałtów do 15-0, więcej łatwiejszych misji...). Ja bym to nazwał raczej pójściem na łatwiznę, nie staraniem (którym byłoby np. ulepszenie fizyki, poprawienie wydajności itp. zmiany).
Nie, napisałeś, że tę grę napływ graczy może ożywić, a twoim urojeniem jest na przykład twierdzenie o elitarności WoWPa.
Dla mnie zrobienie gry bardziej przyjazną dla gracza jest staraniem się, bo w samolotach WG zrobiło to, o co gracze na przykład proszą w czołgach od lat a WG ma centralnie w dupalu - na przykład de facto MM+1. Do tego misje dzienne i urodzinowe, żeby przytrzymać graczy, tokeny których w pozostałych grach albo nie ma.
Co prawda misje dzienne są w statkach, ale w porównaniu do samolotowych to śmiech na sali.
Gra ma być po to, żeby dostarczała rozrywki, a nie po to, żeby gracz czuł się jak koleś który przychodzi do lekarza bo nałogowo wali się młotkiem po jajach. Więc określenie zrobienia gry bardziej przyjazną dla graczy "pójściem na łatwiznę" jest mocnym semantycznym nadużyciem.
Lemmy85PL
11 Sep 2016
jakub_czyli_ja, on 11 September 2016 - 08:06 PM, said:
1.Praktycznie manifest forfuna.
Na niskich tierach samoloty różnią się na tyle nieznacznie, że praktycznie każdym można pozamiatać.
Co prawda już na III tierze zaczynają się maszyny które odpowiednio lecone są dramatycznie skuteczniejsze niż inne, ale mało kto ich tak używa. Dopiero wyżej zaczynają się schody.
2.To nie o olewanie chodzi, tylko o czas potrzebny na nauczenie się, co i jak. I czas potrzebny na podtrzymanie już osiągniętych umiejętności, ewentualnie o dostosowanie się do zmian.
3.Poza sztampę to nie wychodzisz. Wątpię, aby to był jakiś reroll, jakby był na sprzedaż z określonymi statami, to WoWP byś rozpoznawał na podstawowym koncie, żeby przypadkiem nie zacząć ze zwalonymi statami.
Ja ci po prostu piszę, jak ta gra się różni od tego, co wydaje ci się, że znasz i odsyłam cię do źródeł. W tym przypadku staty nie mają żadnego znaczenia. Może oprócz stażu, ale też mogłem wbijać jedną bitwę dziennie i i tak widziałbym to, co widziałem.
Rzuciłem okiem na liczbę bitew i kompozycję czołgów, żeby sprawdzić, ile gry widziałeś. No i to co zobaczyłem, wystarczy mi do stwierdzenia, że widziałeś mało. Kolejny tier kosztuje mniej więcej tyle, co wszystkie poprzednie, więc mając VI tier w czołgach jesteś gdzieś w 1/16 gry. Jak dla mnie twierdzenie w takim stanie, że się ogarnia grę jest dość megalomańskie.
4Nie, napisałeś, że tę grę napływ graczy może ożywić, a twoim urojeniem jest na przykład twierdzenie o elitarności WoWPa.
Dla mnie zrobienie gry bardziej przyjazną dla gracza jest staraniem się, bo w samolotach WG zrobiło to, o co gracze na przykład proszą w czołgach od lat a WG ma centralnie w dupalu - na przykład de facto MM+1. Do tego misje dzienne i urodzinowe, żeby przytrzymać graczy, tokeny których w pozostałych grach albo nie ma.
Co prawda misje dzienne są w statkach, ale w porównaniu do samolotowych to śmiech na sali.
Gra ma być po to, żeby dostarczała rozrywki, a nie po to, żeby gracz czuł się jak koleś który przychodzi do lekarza bo nałogowo wali się młotkiem po jajach. Więc określenie zrobienia gry bardziej przyjazną dla graczy "pójściem na łatwiznę" jest mocnym semantycznym nadużyciem.
Ech - ostatni raz się odnoszę do Twoich stwierdzeń, bo i tak bez sensu tu offtopujemy. Resztę proponuję przenieść na PRV jakby coś zostało niewyjaśnione, bo temat nie był o tym, jak to nowy się kłóci ze starym, a o ciekawych samolotach ![]()
No więc ad 1 - manifest "forfuna" w WoWP jest jednak trochę inny niż w WOT - tutaj zasadniczo granie dla funu oznacza robienie czegoś dla drużyny; w WOT "forfuny" potrafią topowymi HTkami kampić za artą i nie robić absolutnie nic. Z resztą znowu nie chodziło mi o takie typowe granie for fun, tylko o niespinanie się o kwestie które poruszyłeś (czy samolot, który wybrałem jest dość OP) i tak dalej. Jak pisałem - nie mam celu mieć wirtualnie najdłuższego ...., bo za stary jestem, żeby spinać dupę i pół życia spędzić przy tej jednej grze, żeby coś udowadniać randomowym ludziom z internetu.
2. Czas jest potrzebny, zwłaszcza, że zgodnie stwierdziliśmy, że WoWP jest bardziej wymagający niż WOT. O olewaniu Ty pisałeś pierwszy, więc tu widać też niezrozumienie jakieś wynikło.
3. Tu niestety nic nowego - nie masz pojęcia ile WOTa widziałem, jakie tiery miałem czy mam i na jakim koncie, więc dochodzenie w pełni nieudane i (jak pisałem wcześniej) przeprowadzone chyba tylko po to, żeby pojechać po pagonach. A co najważniejsze - to, czy Ty uważasz, że moje ogarnianie gry na takim poziomie jaki mam, jest wystarczające, nie jest żadnym wyznacznikiem. Każdy gracz mający 1 pkt dłuższego niż inni WN`a może stwierdzić, że każdy poniżej jego punktacji gry nie ogarnia i niech sobie twierdzi. Znam podstawy i rzeczy trochę bardziej zaawansowane na tyle, że jestem w stanie pomóc świeżakowi i nauczyć go tego, co wiem. Skillzordem nie jestem, dobrnąłem bez spiny do zielonego xvma (choć pewnie to też już sprawdziłeś w swoim dochodzeniu
) i jestem z tego w pełni zadowolony.
4. Jak przybędzie graczy, to community jak i sam gameplay odżyje i nie będzie np. późnowieczornego czekania po prawie 2 minuty, na bitwę, w której jest po jednym żywym graczu na stronę + reszta botów. Będzie żywiej? Będzie! Czy będzie lepiej? Ja tego nie twierdziłem. Dla mnie ożywienie gry nie jest jednoznaczne z utrzymaniem jej poziomu, a Ty chyba tak to interpretujesz.
Idąc dalej - IMHO logika biznesu kłóci nadal z Twoim pojmowaniem "starania". Nie zrozum mnie źle - ja też mam (jak chyba każdy) samolubny gen i cieszy mnie, że np. jak zacząłem grać parę dni temu, to z marszu załapałem się i bez problemu zrobiłem event na niemiaszka V tieru (siadając do gry na serio pierwszy raz), Ale pomyśl sobie i odpowiedz na pytanie - skoro WG tak bardzo dopieszcza graczy WoWP i zrobiło grę tak miłą (a nie przeczę, że taka jest), to czemu nie walą tu ludzie drzwiami i oknami? Dlaczego jak szukam w necie artykułów, poradników itp (tak, wyobraź sobie, że robiłem to, zanim wyskoczyłem z tym noobskim tematem na forum...), to prawie wszystko jest z 2014 roku, a z pod filmikami z 2015 roku pełno jest komentarzy od fanbojów WT, typu "ta gra jeszcze żyje?" "WoWP? a co to takiego?" itp itd
Gdyby WG rzeczywiście się starał, to ludzie waliliby tu drzwiami i oknami, bo nie byłoby się do czego przyczepić, a gra byłaby miodna nad podziw. A tak, to jak wyczytałem z weterańskich wpisów kilka zmian mechaniki itp. spowodowało odpływ graczy i tak się teraz gra w tym niewielkim gronie (a jest to cholernie niewielkie grono, skoro ja, grający tylko parę dni, poznaję ludzi w bitwie po nickach...) Zawiesili temat na kołku, dają (tak jak piszesz) proste misje, żeby utrzymać te resztę zainteresowanych, ale przyszłościowe to nie jest. Martwię się (bo WoWP naprawdę mi się podoba i pluję sobie w brodę, że dopiero teraz do niego siadam), żeby w niedługim czasie nie podzielił losów np. Battlefielda Play4Free, który też był fajny, też miał grono wiernych graczy, a poszedł w piach, razem ze swoją kreskówkową odmianą ![]()
jakub_czyli_ja
11 Sep 2016
Lemmy85PL, on 11 September 2016 - 08:52 PM, said:
No więc ad 1 - manifest "forfuna" w WoWP jest jednak trochę inny niż w WOT - tutaj zasadniczo granie dla funu oznacza robienie czegoś dla drużyny; w WOT "forfuny" potrafią topowymi HTkami kampić za artą i nie robić absolutnie nic. Z resztą znowu nie chodziło mi o takie typowe granie for fun, tylko o niespinanie się o kwestie które poruszyłeś (czy samolot, który wybrałem jest dość OP) i tak dalej. Jak pisałem - nie mam celu mieć wirtualnie najdłuższego ...., bo za stary jestem, żeby spinać dupę i pół życia spędzić przy tej jednej grze, żeby coś udowadniać randomowym ludziom z internetu.
Co jest grą dla funu, określa forfun.
Lemmy85PL, on 11 September 2016 - 08:52 PM, said:
2. Czas jest potrzebny, zwłaszcza, że zgodnie stwierdziliśmy, że WoWP jest bardziej wymagający niż WOT. O olewaniu Ty pisałeś pierwszy, więc tu widać też niezrozumienie jakieś wynikło.
Nie widzę niezrozumienia - nie masz czasu na grę, to ją lepiej po prostu olej, bo mało prawdopodobne będzie, żeby wyszło z tego coś dobrego.
Lemmy85PL, on 11 September 2016 - 08:52 PM, said:
3. Tu niestety nic nowego - nie masz pojęcia ile WOTa widziałem, jakie tiery miałem czy mam i na jakim koncie, więc dochodzenie w pełni nieudane i (jak pisałem wcześniej) przeprowadzone chyba tylko po to, żeby pojechać po pagonach. A co najważniejsze - to, czy Ty uważasz, że moje ogarnianie gry na takim poziomie jaki mam, jest wystarczające, nie jest żadnym wyznacznikiem. Każdy gracz mający 1 pkt dłuższego niż inni WN`a może stwierdzić, że każdy poniżej jego punktacji gry nie ogarnia i niech sobie twierdzi. Znam podstawy i rzeczy trochę bardziej zaawansowane na tyle, że jestem w stanie pomóc świeżakowi i nauczyć go tego, co wiem. Skillzordem nie jestem, dobrnąłem bez spiny do zielonego xvma (choć pewnie to też już sprawdziłeś w swoim dochodzeniu
) i jestem z tego w pełni zadowolony.
To co pokazujesz pozwala sądzić, że WoTa widziałeś mało, i twoje gadanie jest tylko twoim gadaniem.
I nie ma znaczenia tu jakikolwiek WN, który z uporem maniaka próbujesz wciągnąć do dyskusji, tylko po prostu ilość bitew, osiągnięte tiery i sposób ich osiągnięcia.
Lemmy85PL, on 11 September 2016 - 08:52 PM, said:
4. Jak przybędzie graczy, to community jak i sam gameplay odżyje i nie będzie np. późnowieczornego czekania po prawie 2 minuty, na bitwę, w której jest po jednym żywym graczu na stronę + reszta botów. Będzie żywiej? Będzie! Czy będzie lepiej? Ja tego nie twierdziłem. Dla mnie ożywienie gry nie jest jednoznaczne z utrzymaniem jej poziomu, a Ty chyba tak to interpretujesz.
Nieno, super wizja, obecnie czekać na bitwę 2 minuty i grać z powiedzmy kompetentnymi botami, a w świetlanej wizji gameplayu który odżył czekać na bitwę tyle samo, żeby grać z jakimś z dużym prawdopodobieństwem ćwierćinteligentem, który nie ma pojęcia o grze.
Więc na tak zdefiniowanym ożywieniu mi absolutnie nie zależy. Zależy mi na utrzymaniu lub podniesieniu poziomu gry.
I nie wiem, co by tam miało być żywsze, bo większa liczba graczy prowadzi do bardziej idiotycznych zagrywek w bitwach, zwykle dłuższych i nudniejszych. Nadal żadnej wartości dodanej z mojego punktu widzenia.
Lemmy85PL, on 11 September 2016 - 08:52 PM, said:
Idąc dalej - IMHO logika biznesu kłóci nadal z Twoim pojmowaniem "starania". Nie zrozum mnie źle - ja też mam (jak chyba każdy) samolubny gen i cieszy mnie, że np. jak zacząłem grać parę dni temu, to z marszu załapałem się i bez problemu zrobiłem event na niemiaszka V tieru (siadając do gry na serio pierwszy raz), Ale pomyśl sobie i odpowiedz na pytanie - skoro WG tak bardzo dopieszcza graczy WoWP i zrobiło grę tak miłą (a nie przeczę, że taka jest), to czemu nie walą tu ludzie drzwiami i oknami? Dlaczego jak szukam w necie artykułów, poradników itp (tak, wyobraź sobie, że robiłem to, zanim wyskoczyłem z tym noobskim tematem na forum...), to prawie wszystko jest z 2014 roku, a z pod filmikami z 2015 roku pełno jest komentarzy od fanbojów WT, typu "ta gra jeszcze żyje?" "WoWP? a co to takiego?" itp itd
Gdyby WG rzeczywiście się starał, to ludzie waliliby tu drzwiami i oknami, bo nie byłoby się do czego przyczepić, a gra byłaby miodna nad podziw. A tak, to jak wyczytałem z weterańskich wpisów kilka zmian mechaniki itp. spowodowało odpływ graczy i tak się teraz gra w tym niewielkim gronie (a jest to cholernie niewielkie grono, skoro ja, grający tylko parę dni, poznaję ludzi w bitwie po nickach...) Zawiesili temat na kołku, dają (tak jak piszesz) proste misje, żeby utrzymać te resztę zainteresowanych, ale przyszłościowe to nie jest. Martwię się (bo WoWP naprawdę mi się podoba i pluję sobie w brodę, że dopiero teraz do niego siadam), żeby w niedługim czasie nie podzielił losów np. Battlefielda Play4Free, który też był fajny, też miał grono wiernych graczy, a poszedł w piach, razem ze swoją kreskówkową odmianą ![]()
Żeby daleko nie szukać, gracze nie walą drzwiami i oknami bo WoWP jest trudniejsza od WoT i WoWS, w odróżnieniu od wymienionych ma konkurencję, i sama gra ma elementy które ssą albo których brak ssie - tak z głowy to klucze, system wysokości optymalnej, ukryte statystyki, mechanika taranowania, brak trybów drużynowych, brak CW i ewentualnej synergii z WoT w obliczu decyzji, żeby klany były wspólne (ze 2 lata psu w dupę). A zaraz po premierze gra ssała jeszcze bardziej, i opinia się ciągnie.
Obecnie WoWP jak dla mnie, pomijając poziom trudności a skupiając się na poziomie meta, po prostu ssie najmniej z tego gatunku MMO, ale nadal szału nie robi.
Teblor_
12 Sep 2016
Skończcie te przepychanki, albo piszcie krótsze posty bo lektura jest nużąca.
Moje sugestie, zbieżne ze zdaniem Lorddoomsday (propozycje linii od najprzyjemniejszej z perełkami w danej linii):
1. linia HF USA - samoloty wyróżnione: P-38F, XF5U, F2H, XF-90
2. linia MF USA - F4U-1, F-94D
3. HF Niemcy - Bf110 B, Me 410, Me 262 HGII
a potem wg upodobań
4. LF radzieckie - Ła-5, I-220, MiG-9, MiG15bis
5. LF brytyjskie - Spitfire XIV, Attacker
6. HF brytyjskie - Beaufighter, P.1056
7. szturmowce radzieckie - Ił-10, Ił-40, Ił-40P
8. LF i MF Japonia - A6M2 Zero, J7W1
Z premek ciekawsze i wyróżniające się jakąś cechą: J8M (przyśpieszenie), XP-58 (siła ognia i tylny strzelec), J4M (działko, zwrotność na pułapie), Mustang IA (siła ognia przy dobrej zwrotności), Meteor (prędkość jak na VII tier), Seafang (samolot uniwersalny), JL-1A-37 (prędkość, pułap, siła ognia), A6M3 (siła ognia przy dobrej zwrotności), Bsh-1 (dużo hp, prędkość do uciekania, 9 bomb - na swoim tierze może decydować o wyniku bitwy).
To moja, jak najbardziej subiektywna ocena wynikająca z preferencji, stylu grania itd. Nie podlega dyskusji. Jak ktoś ma inne zdanie niech zbuduje swoje drzewko propozycji. ![]()
Do autora tematu - podyskutujemy za rok jak już zrobisz kilka z wymienionych linii i wtedy ocenisz, czy sugestie były dobre. ;)
Edited by Carcass69, 12 September 2016 - 09:48 AM.
LORDDOOMSDAY
12 Sep 2016
Teblor_
12 Sep 2016
LatajacySpodek
12 Sep 2016
Nikt nie wymienił Ta152, moim zdaniem najradośniejszy samolot w grze
Poza tym te specyficzne to Pancake, bo nie przeciąga, a czasami nie wiadomo czy lecisz górą do góry czy na dół, F94D za wulkana i rakiety, XF90 za typowo amerykański styl - szybko i na wprost. Ogólnie wygląda na to, ze USA ma najlepsze samoloty.
Myślę też, że J8M też jest taki inny, ale sam nie posiadam.
No i ten premium niemiec na t5 D-100 czy jakos tak, dla sadomaso, jak lubisz męczyć swoje ofiary, leciec za cieżkim i strzelać w niego pół bitwy ;)
Teblor_
12 Sep 2016
Tak, ten jest wyjątkowy i pięknie "szybuje" na wysokości powyżej 4 tys. Ale jak dla mnie to rodzynek w tej linii i ani przed ani po nim (może tylko IX na lekko mi podeszła) nie ma samolotów, którymi lubię latać.
Edited by Carcass69, 12 September 2016 - 02:12 PM.
LORDDOOMSDAY
12 Sep 2016
jakub_czyli_ja
12 Sep 2016
w_wilk
15 Sep 2016
Carcass69, on 12 September 2016 - 09:12 AM, said:
Z premek ciekawsze i wyróżniające się jakąś cechą: J8M (przyśpieszenie), XP-58 (siła ognia i tylny strzelec), J4M (działko, zwrotność na pułapie), Mustang IA (siła ognia przy dobrej zwrotności), Meteor (prędkość jak na VII tier), Seafang (samolot uniwersalny), JL-1A-37 (prędkość, pułap, siła ognia), A6M3 (siła ognia przy dobrej zwrotności), Bsh-1 (dużo hp, prędkość do uciekania, 9 bomb - na swoim tierze może decydować o wyniku bitwy).
Na podstawie tej opinii nabyłem ten dziwoląg i oto co on potrafi.
SandmanX
18 Sep 2016
Carcass69, on 12 September 2016 - 11:12 AM, said:
Z premek ciekawsze i wyróżniające się jakąś cechą: J8M (przyśpieszenie), XP-58 (siła ognia i tylny strzelec), J4M (działko, zwrotność na pułapie), Mustang IA (siła ognia przy dobrej zwrotności), Meteor (prędkość jak na VII tier), Seafang (samolot uniwersalny), JL-1A-37 (prędkość, pułap, siła ognia), A6M3 (siła ognia przy dobrej zwrotności), Bsh-1 (dużo hp, prędkość do uciekania, 9 bomb - na swoim tierze może decydować o wyniku bitwy).
Jedną z najciekawszych premek jest 302.
Edited by SandmanX, 18 September 2016 - 04:39 PM.
w_wilk
18 Sep 2016
Tylko słabo dostępną.
SandmanX
18 Sep 2016
LORDDOOMSDAY
18 Sep 2016
Edited by LORDDOOMSDAY, 18 September 2016 - 09:17 PM.
jakub_czyli_ja
18 Sep 2016
Taa, miałem bitwę - jako jedyny zostałem w 302 na 3+km, boty zeszły niżej. Na pułapie zacząłem spieprzać przed 3 superbotami, mój team zmasakrował to co było niżej. Kupa fanu.
Chyba coraz więcej noobów gra, bo coraz częściej team nie trzyma pułapu.


