Jump to content


Boeing B-17D Flying Fortress

bombowiec V tier USA

  • Please log in to reply
4 replies to this topic

Mehrunnes #1 Posted 21 November 2018 - 11:23 PM

    Senior Airman

  • Member
  • 3907 battles
  • 14
  • [FOUL] FOUL
  • Member since:
    03-13-2014

Fotografia ze strony <a href='http://www.ericksoncollection.com/' class='bbc_url' title='External link' rel='nofollow external'>http://www.ericksoncollection.com/</a>

 

Boeing B-17D Flying Fortress

Link do danych WG: https://worldofwarpl...anes/usa/b-17d/

Nie starając się specjalnie, zrobiłem zestaw misji na bombowiec B-17D, z ciekawości - aby się przekonać, jak tam ze zrzucaniem bomb na jankesie. Recenzja krótka, bo i rozpisywać się nie ma o czym.

 

Maszyna bardzo duża i bardzo ciężka - wznoszenie się na sensowny pułap trwa długo. Jest również bardzo powolna i boost w żaden sposób sytuacji nie zmienia. Zasadniczo po starcie bitwy trzeba zacząć nabieranie wysokości, aby po 5 min wreszcie wejść na te +3000 m. W przypadku tego bombowca, im wyżej - tym lepiej - jako że to V tier, dużo maszyn potrafi go dosięgnąć i oklepać. A ponieważ jest wielkoformatowy - trafianie w niego z cannonów to nie problem. Z racji tego że jest powolny - nie ucieknie przed oprawcą.

 

Możliwości obrony - przeciętne. Pole ostrzału z kaemów takie sobie, dół to martwe pole. Natomiast za ogonem i po bokach - pole martwych myśliwców lekkich. Siła, zasięg i szybkostrzelność strzelców jest wystarczająca, aby poszatkować myśliwce próbujące ścigać ten bombowiec, siadając mu na ogonie. Niestety, przeciwko ciężkim myśliwcom - nieskuteczne. Trochę im tam te kaemy porysują lakier, ale nic więcej. Więc jak HF siądzie nam na edytowano, albo lepiej - ostrzela dół maszyny podczas ostrego wznoszenia - to lecą wióry.

 

Ilość HP - 1250 stock, 1400 upgrade. Plus można wsadzić ulepszenie. Z jednej strony - to dużo, w porównaniu z bombowcami niemieckimi i radzieckimi. Z drugiej jednak - HP topnieje błyskawicznie, bo to jednak tier V i losowania z VI, gdzie kaliber uzbrojenia jest już konkretny. Co to dużo pisać - Me 410, czy Bf 110 C-6 bez trudnu strącają tę maszynę z nieba, bez zadyszki. Artyleria przeciwlotnicza ma używanie. Starczy powiedzieć, że jeden przelot nad fabryką = zostaje 2/3 paska HP, a czasem 1/2. Zamiast Latającej Fortecy, jest obecnie Latający Szałas.

 

Wreszcie - kwestia bombardowania, najważniejsza przecież.

Jest bardzo, bardzo nietypowo. Twrócy gry wprowadzili "bombardowanie dywanowe" jako specjalność bombowców amerykańskich. Jak to wygląda w praktyce? Po zwolneniu pakietu bomb z luku, z maszyny leci 8 bomb, przerwy między nimi to chyba 2 sekundy. Czyli trzeba zawczasu wybrać odpowiedni kierunek nalotu, aby w linii prostej znalazły się 2 cele, a najlepiej 3. Bomby mają pieprznięcie, z reguły robią swoje. Reload długi, dłuższy niż u odpowiednika niemieckiego.

 

Tym samym bombowiec dobrze się sprawdza przy nalocie na fabrykę, bazę rakietową, no może jeszcze centrum dowodzenia. Jest bezużyteczny przy atakowaniu garnizonów i lotnisk, z uwagi na duże odległości między celami naziemnymi. Przy czym nalot na strefę z silną AA - jak fabryka - to pakt z diabłem. Należało by pozbyć się stanowisk pelotek, aby nie dziurawiły maszyny, ale z takim mechanizmem zrzucania bomb - no nie da rady, trzeba niszczyć cele dające punkty przejęcia, aby coś ugrać i nie skończyć na dole tabeli po bitwie.

 

Jak dla mnie - na ten moment bombowiec nie dający przyjemności z latania na nim, następca tier wyżej nie oferuje nic nowego. Jest dużo frustracji z zrzucaniem bomb, problemem jest tych 8 piguł na raz i mała prędkość lotu, przez co trudno jest objąć 3 cele naziemne bombami. Gdyby to było 4 x 4, wtedy ten bombowiec byłby OK, ale tak to niestety, kopanie się z koniem. Jak napisałem wcześniej, odległości między celami naziemnymi są najczęściej zbyt duże, aby móc efektywnie zużyć tych 8 bomb.

 

Pozostaje mieć nadzieję, że developerzy przed wprowadzeniem tej linii bombowców do drzewka dokonają zmian, jakich - nie wiem; wiem jednak, że jeżeli ten bombowiec pozostanie w takim formacie, w jakim jest teraz, to pewnie będzie jeszcze mniej popularnym wyborem dla graczy niż Pe-2. I dalej wszyscy będą latać na niemieckich maszynach lub na A-26B. Lub będą czekać na brytyjskie bombowce, które być może zaoferują coś ciekawszego.


Edited by BunnyCommander, 22 November 2018 - 03:10 PM.
niestosowne słownictwo


Frantiszek_ #2 Posted 22 November 2018 - 06:28 AM

    First Lieutenant

  • Conquest Member
  • 21864 battles
  • 2,344
  • [W_R_E] W_R_E
  • Member since:
    10-08-2013
Bardzo ładnie opisane. Nic dodać, nic odjąć. :great:

nookian #3 Posted 26 November 2018 - 07:23 PM

    Senior Master Sergeant

  • Advanced Member
  • 11 battles
  • 393
  • [D-303] D-303
  • Member since:
    02-11-2012
Czyli dalej kiłka mogiłka i nie ma do czego wracać ...niestety.

      


40WR #4 Posted 27 November 2018 - 10:41 PM

    Senior Master Sergeant

  • Advanced Member
  • 2759 battles
  • 115
  • Member since:
    11-20-2015

B17 G ja widzę a nie D

 

 

Pytanie o B17G I B32 ??

Jaki był kąt opuszczania dolnych wieżyczek na obu maszynach w realu ??

Ja znalazłem kilka zdjęć z widocznym 90 stopniowym opuszczeniem.

 

Pytanko nr 2 

 

jeżeli było to 90 stopni to dlaczego kochane WG wprowadza znaczne ograniczenia  w polu ostrzału owych wieżyczek ??

 

Założenie uzbrojenia obronnego B17 B24 B29 to zero stref martwego ostrzału a co robi WG ??

 


 


PoPoLuPo76 #5 Posted 01 February 2019 - 06:04 PM

    Command Chief Master Sergeant

  • Conquest Member
  • 1155 battles
  • 563
  • Member since:
    11-22-2013

W temacie wieżyczki Sperry http://www.wykop.pl/...h-2-ws-rus-ang/

moze nie wyjaśnia wszystkiego, ale zawsze coś.
BTW, dobrze gdyby kiedyś WG wprowadziło kontynuacje linii bomberów. B-29 świetnie sprawował by się na 8T, bo jest bardziej zaawansowany technicznie od B-32. Kolejny to B-47, a koniec to B-52.


Edited by PoPoLuPo76, 01 February 2019 - 06:06 PM.

 





1 user(s) are reading this topic

0 members, 1 guests, 0 anonymous users