Jump to content


Kawasaki Ki-45 Toryu

Ki-45 Toryu

  • Please log in to reply
No replies to this topic

Mehrunnes #1 Posted 24 April 2021 - 02:50 PM

    Master Sergeant

  • Advanced Member
  • 9087 battles
  • 71
  • Member since:
    03-13-2014

Kawasaki Ki-45 Toryu

 

 

Ciężki myśliwiec V poziomu, odblokowany albo z Ki-43-I Hayabusy, albo A6M1 Zero. W porównaniu z innymi ciężkimi na swoim tierze, w mojej opinii wypada nieźle. Na stockowej konfiguracji jest słabo - ale to nawet nie zaskakuje. Trzeba przemęczyć się kilka bitew, po zbadaniu i zamontowaniu 37 mm zyskuje moc i zupełnie inaczej zaznacza swoją obecność na polu bitwy. Dwie podwieszane bomby po 250 kg czasem się przydają do zniszczenia twardszych celów naziemnych i uzyskaniu akurat tylu punków przejęcia, że ważny sektor zmienia kolor na niebieski. Bicz na szturmowe i bot bombowce. Z racji na swoje poszycie z bibuły i relatywnie małą ilość HP należy uważnie wybierać cele do ataku i gdzie oraz kiedy się pojawić, a kiedy poczekać na dogodniejszy moment na akcję.

 

ATUTY: zwrotność - jest w stanie nawiązać walkę z innymi ciężkimi, co dla wielu bywa niemiłą niespodzianką; siła ognia - po modernizacji uzbrojenia solidna i skuteczna w większości wypadków.

SŁABE STRONY:niewielka żywotność - jak u wszystkich samolotów tej nacji; prękość i wysokość operacyjna nie powala na kolana, silniki często obrywają i mając je na żółto (że niby funkcjonują mimo naprawionych obrażeń krytycznych) w zasadzie maszyna traci połowę swojej skuteczności bojowej.

 

W mojej ocenie Ki-45 pod względem przyjemności z grania i możliwości wpływania na losy bitwy jest gdzieś pomiędzy amerykańskim i niemieckim odpowiednikiem. Czyli w sprzyjających warunkach można skutecznie paraliżować działania wrogiej drużyny poprzez strącanie ciężkich myśliwców i bombowców, następnie pikując robić zamieszanie w kotłowaninie, jaka ma miejsce na niższym pułapie i zrobić odejście, aby powrócić na dogodną pozycję obserwacyjną i odpowiednio reagować na rozwój wydarzeń. Dominuje bezapelacyjnie na 4 tierze, na swoim tierze porządnie robi swoją robotę, lądując tier wyżej musi już bardzo uważać i raczej unikać ataków frontalnych, bo najczęściej koszt takiej akcji jest zbyt duży na pasku HP maszyny.

 

Na początku grindu frustrowała mnie słaba siła ognia i kruchość Ki-45. Nawet bot Beaufightery obrony sektora były problemem, więc przez dłuższy czas latałem nim bardziej jak multirolem - wsparciem (zrzut bomb, zniszczenie stanowisk AA, eskorta GAA) i dobijałem kogo się dało, unikając trudniejszych pojedynków. Po montażu 37 mm już pewniej podchodziłem do przeciwników. Nawyk szanowania swojego paska HP i nie wdawania się masową nawalankę podczas pierwszej fazy walki o jakiś sektor oszczędza wielu nerwów i respawnów.






1 user(s) are reading this topic

0 members, 1 guests, 0 anonymous users