Jump to content


Wombats [WOMBI] - polski klan który przyjmuje...nie wszystkich


  • Please log in to reply
24 replies to this topic

Adamorr #21 Posted 19 August 2021 - 08:19 PM

    Senior Master Sergeant

  • Conquest Member
  • 8274 battles
  • 376
  • [_UN_] _UN_
  • Member since:
    03-05-2013

Co do sensu klanów. Na początku ludzie wg. mnie dołączają głównie aby pograć z bardziej doświadczonymi graczami, szybciej się grindować. Potem  jednak z klanu i graczy którzy częściej grają robi się grupa znajomych. Nie podoba mi się określenia "grupa wzajemnej adoracji". Po prostu gra się razem, niektórzy lubią grać tylko z pewnymi osobami - normalne. Ale przy TS czy Discordzie fajnie spędza się czas w trakcie gry. Gada się o dupie maryni i jest po prostu przyjemnie.  Aktualnie w 2.0 brak rozgrywek klanowych - to dopiero mobilizuje klan i wtedy przynależność do klanu jest kompletnie inną jakością. Może kiedyś WG coś w  końcu zrobi. 

Odnośnie grania na niskich tierach -  Frantiszek, Invictus i Żywiec mają 100 % racji (sorki za skróty Panowie). Dopiero od 5,6 jest zabawa i skill. A jak jesteś miszczem na 6-8 to jak wskoczysz na 9- 10 to dopiero jest jazda.

I jeszcze moja opinia o graniu na tierach 4-. W jakimś klanie widziałem wymóg latanie tylko na 4+. I całkowicie się z tym zgadzam. Trollowanie nowych graczy na niskich tierach jest kiepskie. Będąc nowym graczem, ciułając na nowy samolot wpadasz na klucz graczy z jakimś doświadczeniem.... Jesteś zniechęcony i rezygnujesz z tej gry. A nam zależy żeby graczy przybywało.

 


Edited by Adamorr, 19 August 2021 - 08:34 PM.


prawiejakzywiec666 #22 Posted 20 August 2021 - 08:55 AM

    Command Chief Master Sergeant

  • Advanced Member
  • 21687 battles
  • 519
  • [-WRE-] -WRE-
  • Member since:
    09-09-2018
Latanie na 3 tierze jest uzasadnione jak robisz misje dzienne i masz do zestrzelania 2 samoloty z tylniego strzelca. Na tierach 1-4 to właśnie ciężki Niemiec na 3 tierze ogarnia ten temat.

A noble strimer when he is not strimin:
Noble strimer not strimin


Adamorr #23 Posted 20 August 2021 - 09:03 AM

    Senior Master Sergeant

  • Conquest Member
  • 8274 battles
  • 376
  • [_UN_] _UN_
  • Member since:
    03-05-2013
Rozumiem, też czasami latam dla misji - np. na Wiraweyu bo generalnie mam bardzo mało GA. Bo inaczej nie da rady. I latam też często na jednym III T - P38 Wilk - z sentymentu, no i fajny jest. Ale nigdy w kluczu.  Notoryczne trollowanie nowych graczy to imho inna sprawa. I to miałem na myśli.

prawiejakzywiec666 #24 Posted 21 August 2021 - 09:05 PM

    Command Chief Master Sergeant

  • Advanced Member
  • 21687 battles
  • 519
  • [-WRE-] -WRE-
  • Member since:
    09-09-2018
Trolling na low tierach będzie znakiem rozpoznawczym wombatów. Chłop chciał być rozpoznawalnym.

A noble strimer when he is not strimin:
Noble strimer not strimin


LORDDOOMSDAY #25 Posted 25 August 2021 - 10:51 AM

    First Lieutenant

  • Conquest Member
  • 1328 battles
  • 2,953
  • [_UN_] _UN_
  • Member since:
    10-25-2012

View PostBackSliddder, on 09 August 2021 - 10:22 PM, said:

Raz na rok można napisać, a ten temat jest wystarczająco śmieszny.

 

żenada, żal.pl i wszystko od d strony

 

W WoWP klany są tylko i wyłącznie towarzystwami wzajemnej adoracji, bo w WoWP nie ma trybu drużynowego. Klan nadaje się do tego, żeby mieć jakiegoś specjalnego przyjaciela do pompowania WR w kluczu.

 

Na serwerze jest na tyle mało graczy, że to właśnie często grające nicki są zapamiętywane, a nie jakieś klany. Rozpoznawalność klanów jest raczej negatywna, z zadęcia, gdy członkowie klanu uważają, że z samego faktu przynależności do klanu podnosi im się cokolwiek. Sklepanie jednego czy dwóch takich będąc nobodym to taki bonusowy umilacz.

 

Tłuczenie lolków na loltierach dla WR nikogo nie obejdzie. Bo to są tiery do przejścia w jeden wieczór albo wręcz w jedną bitwę. Jest to także całkiem niezłym sposobem na odrzucenie nowych graczy od gry, bo jak na dzień dobry dostają bęcki, to po co mają gracz dalej, tracić czas i się frustrować? Sugerowanie łojenia lolków jako dobrej strony gry to krótkowzroczność (podzielana przez WG), moralność Kalego i rak na poziomie sugestii, że jak ktoś uważa klucze za rak, to powinien sam w kluczu latać.

 

Gracze mający wyższe tiery z sensownym skillem i zrozumieniem gry grają na niskich tierach zazwyczaj tylko jak potrzebują, na przykład z powodu misji. Żeby daleko nie szukać, I-5 był całkiem niezłym, acz mało ambitnym, dostarczycielem miejsc w rankingu dla rocznicowego I-153.

Pozostali nolajfiący bohaterowie I czy II tieru wyglądają, jakby po prostu sobie coś odreagowywali. W takiej sytuacji specjalista może przynieść jednak lepsze efekty, ale też jest dramatycznie droższy..

 

Twierdzenie, że to na niższych tierach uczy się latać to śmiech na sali.

Już podczas I Wojny Światowej, czyli na WoWPowych ujemnych tierach, zaczynało świtać, że to jednak energia a nie manewr. Później była Hiszpania, Polska. Jeszcze epizody miłości do dogfightu podczas Barbarossy

Sowieciarzom wybiła ją z głowy Luftwaffe i kończyli wojnę z Ławoczkinami jako topowymi myśliwcami, Japończykom Amerykanie jak najpierw ogarnęli Thatch weave, a później po prostu wprowadzili do linii samoloty przewyższające mocą i prędkością to, czym dysponowali Japończycy..

 

W WoWP, mimo starań twórców gry robiących grę dla rosyjskich graczy o podobnym mentalu, samolot z większym zapasem energii ma nadal więcej możliwości. Po pierwsze, aby nie zginąć, po drugie, aby samemu wybrać czas i miejsce ataku z relatywnie bezpiecznej pozycji.

 

Bez bezwzględnej nauki używania energii w walce, każdy gracz jest skazany na siedzenie na niskich tierach i odrabianie przez łzy bezcennego WR. Oczywiście o ile nie trafi na stałych bywalców tej strefy, wtedy w najlepszym wypadku będzie pasażerem bitwy. Jednocześnie utrwalając nawyki, które powodują, że jest łojony na wyższych tierach, bo tam jest coraz mniej samolotów TnB, i mają one coraz mniej możliwości do dyktowania warunków starcia. Sytuację ratują jedynie boty i gorsi od nich gracze uważający, że na wszystkim można efektywnie grać tak, jak się nauczyli na początku gry.

 

A sensownie uczyć się wykorzystywania energii można dopiero na tierach IV+, bo tam zaczynają się łatwe samoloty, które przewagę energii mają.

 

I jeszcze jeden aspekt, który może nie być oczywisty dla kogoś taplającego się w sadzawce niskich tierów - żetony za osiągnięcia są dostępne od IV tieru (pod warunkiem, że się umie, ale o tym było wcześniej).

A żetony oznaczają nowe miejsca w garażu i więcej możliwości w grze - na przykład Wampira (bo XP-55 to tylko do kolekcji), czasem dodatkowe tryby (i więcej żetonów z bombowców), czasem misje niedostępne niżej właśnie ze względu na dramatyczna różnicę wydajności nolajfów i casuali na I-III.

Jako, że od wprowadzenia tego badziewia mam wywalone to czasami sobie poczytam to forum. Kolega ma 100% racji. WG na wyj.. na grę, klany itd... Zakładanie go nic nie daje. Łudzenie się, że będzie lepiej jest bezcelowe. Nie będzie. Oni to zostawili tylko dlatego, żeby nie wyjść na debi li przed konkurencją ( która nomen omen zalicza podobny zjazd ). Ale jak komuś sprawia przyjemność zabawa tym czymś to życzę szczrze powodzenia. A i WR jest przy obecnej mechanice mało istotny i nie odzwierciedla umiejętnośći w żaden sposób. XD


UNFORGIVEN CEO

 Kings of the Baltic





1 user(s) are reading this topic

0 members, 0 guests, 0 anonymous users